Cały grudzień zewsząd człowieka nagabują dzwoneczki i gwiazdki w piosenkach, reklamach i oprawie graficznej wszystkich typów mediów.
Odwołań do Przedmiotu tychże Świąt szukać próżno.
Nadchodzi 25. dzień grudnia i …. echo… Wystarczy pobieżny rekonesans po stacjach radiowych, by na wielu częstotliwościach odnotować brak choćby nawet niby-świątecznego „Last Christmas”, o kolędach nie wspominając.
Natychmiast, w samiuteńkie Boże Narodzenie powraca stary pop, jakby to czas Adwentu wymagał świątecznej oprawy, a Święta to już zwykła zwykłość.
Z dalekiego zachodu napływają doniesienia, że Święta te przestają być Boże, a stają się Zimowe. To może nie powinien dziwić brak zrozumienia czegoś tak egzotycznego jak jakieś oczekiwanie adwentowe?
Nie czekaj na nic, nie milknij, nie zatrzymuj się, nie przestawaj klikać, kupować, spamować swojej głowy.
Przedświąteczne tygodnie mają każdego uczynić niepohamowanym konsumentem, nastroić tymi wszystkimi dzwoneczkami do odczuwania sztucznych i mocno płytkich potrzeb, a szczególnie do ich natychmiastowego, bezmyślnego zaspokajania.
Za dzieciaka odmawiało się sobie słodyczy w Adwencie.
Dziś warto w Adwencie i Wielkim Poście zrezygnować z internetu, komunikatorów, plotkarskich serwisów, podnoszenia sobie ciśnienia sztucznie pompowanymi sensacjami, marnotrawienia pieniędzy na zakupowe niekonieczności.
Trzeba ratować ludzkie głowy przed tsunami chaosu informacyjno-moralnego.
Warto pozbawiać marne podróbki dziennikarstwa kliknięć, odsłon, wyświetleń.
Twórcy komunikatów medialnych (z których niewielu można nazwać dziennikarzami) odbiorców mają za młode pelikany.
Chyba, że faktycznie nimi jesteśmy..?
➡ Propozycje postanowień noworocznych:
– Nie być sztucznie inteligentnym
– Zaimplementować w sobie wyłącznie Boże algorytmy
– Korzystać z wyszukiwarki dobra – w sobie i innych
– Socjalizować się niemedialnie
– Być followersem Świętych
– Udostępniać siebie innym
– Wdrożyć treningi nad odruchami, reakcjami
– Odchudzić konsumowanie zbytecznych dóbr materialnych
– Podróżować do tych zakamarków głowy i serca, z których powroty przynoszą przemianę na lepsze.
– Przeglądać wszelkie powiadomienia, jakie wysyła do mnie Bóg


Tekst sprzed 2 lat, a coraz bardziej aktualny. Dobra rada – post od mediów i internetu (choć w jakimś stopniu). W Adwencie. Dziękuję
Post od mediów i internetu powoduje w pierwszej dobie nieznośny pisk w przegrzanej głowie.
A potem już tylko ulga.
Pozdrawiam.